Regulamin Sklepu Internetowego
1. Zacznijmy od pewnych ustaleń - DEFINICJE!
Moja strona www.petermarketer.pl dalej zwana będzie świątynią dobrego ziomka marketera lub miejscem wspólnej nauki marketingu.
Piotr Błoch posługujący się pseudonimem artystycznym Peter Buoh jest właścicielem wylęgarni diamentów marketingu. Dalej zwany będzie szefem lub dobrym ziomkiem marketerem.
Jak stwierdzisz, że częścią swojej wypłaty podzielisz się ze mną poprzez zakup dowolnego produktu z mojego sklepu to możesz poprosić fakturę, żeby wydatek został ‘wrzucony w koszta’. Pełne dane mojej firmy: PETER BUOH MARKETING Piotr Błoch, NIP 672-208-72-03, REGON 367188309; ul. Stefana Batorego 23/7 81-365 Gdynia. Dalej zwana będzie firmą szefa lub firmą dobrego ziomka marketera.
Wpisy na blogu zwane dalej będą ogłoszeniami parafialnymi świątyni dobrego ziomka marketera.
Szpiedzy, czyli wszystkie kody śledzące pilnujące świątyni dobrego ziomka marketera, żebym mógł przypomnieć Ci o zaległych ogłoszeniach parafialnych świątyni dobrego ziomka marketera. Szpiegów będę wykorzystywać również do lepszego zrozumienia Twojego zachowania w mojej świątyni i na podstawie raportów zdawanych przez nich (tak, jesteś pod ciągłą obserwacją - nawet tutaj) będę robić remont w świątyni dobrego ziomka marketera. Z ich usług będę również korzystać, żeby Ci przypomnieć, bo mam super produkty w sklepie i musisz być w ich posiadaniu wcześniej niż Twój sąsiad, którego nie lubisz.
Ty, będziesz nazywana/y złotą mordeczką, ciekawskim ziomem (w końcu czytasz politykę prywatności jakby to była instrukcja obsługi) lub osiedlowym monitoringiem (bo być może szukasz czegoś do czego można się przyczepić).
Wszelkie pytania możesz zadawać wysyłając do mnie cyfrowego gołębia pocztowego, który ma zaszyfrowany adres hello@petermarketer.pl. Możesz też wejść w zakładkę kontakt (https://petermarketer.pl/kontakt) i skorzystać z formularza tam.
Prowadzę również wysyłkę newsletter.. dalej będziemy to nazywać marketingowymi listami miłosnymi.
2. Zestaw wiodących informacji
Dane osobowe, które złote mordeczki zostawią w świątyni dobrego ziomka marketera będą zarządzane oraz przetwarzane przez szefa i jego firmę zwaną jak wcześniej wspominałem firmą dobrego ziomka marketera. Oczywiście zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych). Rozporządzenie dalej będziemy nazywać RODO (nie mylić z RODOS - Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką).
3. Moja gwardia szpiegów i aplikacji
Zatrudniłem kilku szpiegów, aby pilnowali świątyni dobrego ziomka marketera. Każdy szpieg ma inne zadanie. Usiądź wygodnie i poznaj każdego z nich.
Szpieg Google Analytics (Google Inc. z siedzibą w USA) - jest największym kapusiem i najczęściej donosi co robisz w świątyni gdy nie patrzę. Twoje szczęście, że przekazuje mi anonimowe dane nt. zachowania w świątyni. Jest wiernym kompanem, ale ma przełożonego Jarka, który odpowiada za zdawanie mi raportów odnośnie donosów tego szpiega. Masz szczęście, bo możesz mu zakazać mówienia wszystkiego co robisz w świątyni - https://www.google.com/ads/preferences/
Szpieg Facebook Pixel (Facebook Inc. z siedzibą w USA) - z jego usług korzystam głównie, żeby przypominać Ci o zaległych ogłoszeniach parafialnych. Wchodząc do świątyni w kapturze on rozpozna Cię po stylu chodzenia, bo te informacje posiada jeżeli masz konto na Facebooku. Nasza współpraca działa w jedną stronę. On mi daje dane, a ja jemu nawet na ucho nic nie powiem. Gromadzi informację na podstawie tego czym przyjechałeś pod świątynie (ciasteczka w Twoim urządzeniu złota mordeczko).
Szpieg Insight Tag LinkedIn (Linkedin Corp. z siedzibą w USA) - portal, który latami był uważany za ten dla ‘korpoludków’ obecnie przeżywa drugą miłość. Ogólnie niech jest, mi nie przeszkadza. Podobnie jak z Facebookiem - współpraca jednostronna.
Inspectlet (Inspectlet z siedzibą w USA) - ten szpieg jest gorszy niż osiedlowy monitoring. Przychodzisz do świątyni, a on mi zdaje relacje w którą stronę się rozglądasz. Mówi mi dokładnie co przykuło Twoją uwagę w świątyni, a gdzie chciałaś/eś spojrzeć ale nie wyszło.. Dzięki niemu robimy remonty w świątyni, aby nie było nad czym się zastanawiać.
Notipack (Bunchy Company Ltd. z siedzibą w Wielkiej Brytanii) - rozwiązanie marketingowe, które pokazuje Ci ile osób wykonuje, bądź wykonało w danym okresie czasu. Jak Twój sąsiad pobierze e-booka albo coś kupi to Ty zobaczysz powiadomienie na stronie o tym. Wiktor zrobił fajne narzędzie, a że ja jestem fajny chłopak (i skromny!) to korzystam, bo warto.
EasyLove (eduweb sp. z o.o. z siedzibą w Polsce) - ściana miłości, gdzie można zostawić mi recenzję o współpracy ze mną czy wydawanych materiałach.
EasyCookies (eduweb sp. z o.o. z siedzibą w Polsce) - taki bajer do ciasteczek, żeby Ci wyskoczyło czy akceptujesz i jakie preferencje (ciasteczek) masz.
Tidio (Tidio LCC, USA) - narzędzie typu live chat, które ma też trochę ciekawych funkcji chatbota. To jest taki zaczepkowicz - jak zobaczy, że robisz coś ciekawego to zainteresuje się tym i zachęci do kontaktu ze mną.
Zapier (Zapier Inc z siedzibą w USA) - pomaga mi łączyć wszystko w całość np. jak kupisz produkt to narzędzie pozwala przekazać dane do mojej bazy e-mail skąd wysyłam Ci marketingowe listy miłosne.
EasyCart (eduweb sp. z o.o. z siedzibą w Polsce) - a to jest mój sklep. Dokładniej to korzyk w którym możesz nabyć produkty.
Stripe (Stripe Inc z siedzibą w USA) - a tam mi wpada kasa jak ktoś będzie na tyle szalony, żeby coś ode mnie kupić.
MailerLite (MailerLite Inc z siedzibą w USA) - to system e-mail marketingu z którego wysyłam marketingowe listy miłosne. Korzystam z niego, żeby np. wysłać Ci checklistę. W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania wiadomości poprzez wypisanie się z listu. Robisz to klikając w mailu ‘Wypisz mnie!’.
Marketingowe listy miłosne
Jak chcesz być jeszcze lepszym ziomkiem to możesz dołączyć do tajnej zorganizowanej grupy, która zna największe tajemnice i wszystkie zakamarki świątyni. Taka grupa jest płatna, bo wiedza kosztuje. Będzie też bezpłatna, bo mam dobre serduszko. Normalnie człowiek wielu talentów jestem, ale przejdźmy do rzeczy. Będę wysyłać różne maile, od wskazówek jak możesz coś ogarnąć u siebie w firmie po maile sponsorowane od partnerów różnych projektów, które będę tworzył. Oczywiście bez nachalnego spamowania, bo to nie chodzi o zmęczenie Cię moimi treściami. Przy okazji wspomnę, że administratorem danych jestem ja i nie będę sprzedawał baz komuś innemu, żeby Ci śmiecił skrzynkę.
W sprawie wszelkich innych kwestii działamy zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, a jak masz pytania to pisz na hello@petermarketer.pl.